Archiwa dla Styczeń, 2008
Przeglądasz Blog Coolz archiwa z Styczeń, 2008.
Przeglądasz Blog Coolz archiwa z Styczeń, 2008.
Tak, dostałem takie
cudo. Test urządzenia jest tu, a dalej będzie kilka moich uwag na jego temat:
Obsługa: (he, he) jak to w windows – co jakiś czas trzeba zrestartować.
Pierwsze co zrobiłem, to wyłączyłem wszystkie niepotrzebne dźwięki i przeszedłem przez opcje. Udało się dzięki temu uzyskać normalny (jak na takie urządzenie) czas działania bez konieczności ładowania. Denerwujące są (pomim tego, że dość często zwalniam zasoby) zauważalne zacięcia aplikacji (mało dostępnej pamięci). Ekan dotykowy (600 x 480 px) jest OK. Do tego, że rozmawiać przez telefon można dopiero po 2 sekundach od momentu naciśnięcia przycisku odebrania można się przyzwyczaić. Oczywiście bez problemu można dostroić urządzenie do swoich potrzeb.
Wygląd: Nie mam wygórowanych potrzeb, więc uważam że jest tak jak być powinno.
Aparat: 2 mln pikseli we wszystkomającym urządzeniu to dla mnie wystarczająca ilość. Jakość zdjęć – no cóż – to nie aparat. Na pocieszenie informacja, że można korzystać z wbudowanych efektów, ramek do zdjęć, lampy błyskowej i 4-krotnego zoomu.
Bajer: Warto dokupić jakąś mapę z nawigacją GPS. Zaleta jest taka, że zawsze masz ją przy sobie – przecież to telefon. Inna rzecz, to ActiveSync – jak masz serwer Exchange, to jesteś na bieżąco z pocztą, zadaniami, kontaktami i Twoim kalendarzem. Reszta, to sporo ciekawych aplikacji, min. kompas, pogoda, widok satelitów gps, itp.
Ostatnimi czasy światło dzienne ujrzała wiadomość, jakoby Apple wyprodukowało najcieńszego notebooka na świecie. Ileż racji w tym mniemaniu nie mam zamiaru dociekać, innym bowiem przemyśleniem podzielić się chciałem. Dawno temu (jakieś 5 lat) stwierdziłem, że w przyszłości problemem nie będzie wielkość elektroniki, ale peryferiów używanym razem z nią. Nie da się bowiem wyprodukować (na razie) drukarki o szerokości 2cm, który potrafiłaby drukować strony A4. Nie da się (też na razie) wyprodukować notebooka szerokości 2 cm, bo kto odczytałby coś z jego ekranu (chociaż może jakieś hologramy)?! Podobna historia z telewizorem. No ale póki co twierdzenie jest słuszne…
Nie wspominałem jeszcze, że jakiś czas temu kupiłem sobie lustrzankę, Nikona F55 (analog).
Zawsze chciałem mieć taki aparat. Skutki jego posiadania są tutaj. Jak zapewne można się domyślić (a także wyczytać w ocenach zdjęć), dopiero się uczę fotografii.
Jeżeli natomiast ktoś chce się wzbić na wyższy poziom fotografii, to polecam portfolio mojej koleżanki!!!
A to jest powód: problem z rss. Post dość stary, odpowiedź też, a reakcji żadnej…
Do napisania moich przemyśleń skłonił mnie artykuł umieszczony na Money.pl, opisujący najlepsze (z punktu widzenia pracowników) firmy na świecie. Przeczytałem, i postanowiłem sięgnąć głębiej, tzn. do źródłowego artykułu opublikowanego na cnn.com. Google jest na pierwszym miejscu. Wszedłem dalej. Informacje szczegółowe o Google są – przynajmniej dla mnie – ciekawe. Nie wiedziałem o kilku rzeczach. Co mnie bardzo zaciekawiło, to …9 things you didn’t know about Google….
Dalsze refleksje:
Mój stosunek do takich globalnych korporacji jak Google jest obojętny. Jednak w tym przypadku bardzo mi się podoba w jaki sposób tam myśli się o swoich pracownikach. Robienie kawałów na 1 kwietnia, dostęp do kina, i inne uciechy wpływa pozytywnie na ludzi. Myślę, że czuje się większą więź z firmą.
Pytanie: Czy w Polsce są firmy / korporacje o podobnym podejściu do pracownika?
Jeżeli tak, i ktoś tam pracuje to proszę dać znać. Może warto zrobić nasze lokalne zestawienie najlepszych firm. Tylko niech wybierają sami pracownicy.
P.S.
Ze względu na minimalny ruch na tej stronie nie spodziewam się dużej ilości zgłoszeń. Tak czy inaczej zakładam, że jestem pomysłodawcą nowego portalu. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Inne ciekawostki o Google – kliknij.