Blog Coolz

O codzienności słów kilka…
  • Strona główna
  • Dynamics AX
  • Tu mieszkam

Archiwa dla Kwiecień, 2008

Przeglądasz Blog Coolz archiwa z Kwiecień, 2008.

25 kwi 2008

PRL

Wczoraj poczułem się trochę jakbym oglądał kronikę filmową z czasów PRL. Chodzi mianowicie o sprawę nadania obywatelstwa Polskiego Rogerowi Guerreiro. Wielka pompa w pałacu prezydenckim, dziennikarze i telewizja tylko po to, aby dać człowiekowi pustą kopertę, a właściwe obywatelstwo kilka dni później po cichu, bez rozgłosu!!!

Przypomina mi się historia opowiadana przez znajomego, który był uczestnikiem otwarcia Huty Katowice przez bodajże Gierka. Telewizja oczywiście pokazała jak rozgrzane sztaby są toczone z pieca. Ale faktycznie były to pomalowane na czerwono gotowe żelazne sztaby, bo piece jeszcze nie zostały uruchomione – zabrakło czasu…

25 Kwiecień, 2008 o godzinie 13:15 przez coolz

Tagi: prl, propaganda
Dodane do kategorii Codzienność | Bez komentarzy »

24 kwi 2008

Skróty internetowe

Ostatnio zetknąłem się w otrzymanym mailu ze skrótem, którego nie zrozumiałem. Skrót był typu IMHO (którego znaczenie akurat znam). Bez trudu znalazłem w googlach stronę, z której dowiedziałem się co oznaczają moje tajemnicze trzy litery.

Wiedziałem, że społeczność internetowa jest leniwa (powinienem napisać raczej myśląca i potrafi sobie ułatwiać życie), ale nie wiedziałem, że aż tak. Sam znam kilka takich skrótów, ale to co tam znalazłem, to grubo ponad 650 skrótów. Czy jest ktoś, kto wszystkie je pamięta i używa? Chyba nie. Jeżeli się mylę, to proszę taką osobę o kontakt. Może znowu się zdziwię…

24 Kwiecień, 2008 o godzinie 10:38 przez coolz

Tagi: Blog, internet, mail, poczta elektroniczna, skróty internetowe, slang
Dodane do kategorii Blog, Komputery | Bez komentarzy »

24 kwi 2008

Apache był, będzie IIS

Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o konieczności zmiany serwera WWW dla strony działającej wewnątrz firmy, w której pracuję. Przy okazji przesiadki na nowy sprzęt musiałem zamienić Apache na IIS. Tym samym żywot serwera Apache w wersji 2.x dobiegł końca.

Co gorsza, padła sugestia aby pozbyć się także MySQLa! Na szczęście strona powstawała dawno temu i w dużym pośpiechu. Oznacza to, że przerobienie silnika tak aby korzystał z MS SQLa jest czasochłonne (czasochłonne jest testowanie). A my przecież nie mamy tyle czasu, aby marnować go na takie rzeczy. Tak więc MySQL jeszcze trochę pożyje. I to jest dobra wiadomość.

Wniosek: Wolne oprogramowanie umiera!

No, ale dlaczego nie, skoro twierdzi się, że MySQL to zabawka dla dzieci, a nie baza danych, albo że IIS jest lepszy niż Apache. Ciekawostka: podczas instalacji PHP na IIS, jest napisane, że w przypadku zbyt duzej konsumpcji zasobów przez IIS przy wykonywaniu skryptów należy odznaczyć jakąś tam opcję. Czy Apache kiedykolwiek zużywał za dużo zasobów? Nie!

Zmienić mentalność. Syzyfowe prace… lub Walka z wiatrakami, jak kto woli…

24 Kwiecień, 2008 o godzinie 10:20 przez coolz

Tagi: apache, iis, serwer, www
Dodane do kategorii Komputery | Bez komentarzy »

17 kwi 2008

Szwajcaria – okiem niby turysty

Jakoś tak się zdarzyło, że miałem sposobność odwiedzić Szwajcarię. Właściwie, to tylko jej niewielkie miasto Wetzikon, oddalone o jakieś 30 minut podróży pociągiem od Zurichu.

Pierwsze myśli

Reklamy oszukują – nigdzie nie widziałem sławnej fioletowej krowy, a tym bardziej świstaków i niedźwiedzi odpowiedzialnych za dobre wymieszanie mleka.

Kolorowo – tak, miasta są tam jakieś kolowe, ale daleko im wywoływania oczopląsu – wszystko z umiarem i na swoim miejscu.

Życzliwość – ludzie są bardzo uprzejmi, uczynni, uśmiechnięci i zadowoleni z życia.

Język angielski – bardzo się przydaje, bo można się nim posługiwać na każdym kroku nie obawiając się, że nie będzie się zrozumianym.

Środowisko – widać, że wszyscy o nie dbają. Szwajcaria ma bardzo dobrze rozwiniętą sieć połączeń kolejowych. Pociągiem można dojechać prawie wszędzie. Sortowanie śmieci – nic nowego. Rowery, chulajnogi i przeznaczone dla nich ścieżki rzucają się w oczy w każdym miejscu.

Turystyka – patrząc od strony lotniska i kolei, można powiedzieć że Szwajcaria jest krajem do podróżowania. Nie można się zgubić, zabłądzić. Wszystko jest jasno i czytelnie opisane, a w pociągach dodatkowo omówione. Podróżowanie to tutaj przyjemność.

Pozostałe wrażenia

W oczy rzuca się zupełnie inny styl życia. Czy lepszy nie wiem, ale na pewno spokojniejszy. Nie ma tak wszechogarniającego nas pośpiechu. Gdzieś w środku dnia (roboczego) przerwa obiadowa, czyli relaks. Na koniec tygodnia spotkanie relaksacyjne przed “trudami” weekend’u, czyli wszyscy idziemy na piwo (to przydało by się wprowadzić i u nas). Piwo funduje oczywiście firma.

Ład i porządek w miastach, na ulicach w pociągach do kolejna rzecz warta uwagi. Nie ma tak dobrze znanego “menelstwa” podpierającego narożniki budynków.

Trochę straszne może być spotkanie z automatami. Stacja benzynowa – samoobsługa – wrzucamy pieniądze i tankujemy. Chcesz kupić bilet na pociąg – skorzystaj z automatu. Chcesz zaparkować – poszukaj automatu.

Zakończenie

W sumie to trochę szkoda, że nie udało mi się zwiedzić Zurichu. Ale zawsze pod koniec dnia byłem już trochę zmęczony całodziennym siedzeniem za biurkiem. Jest powód aby wrócić tam ponownie. Najlepiej wybrać się samolotem. Dwie godziny i jesteśmy na miejscu. Trochę denerwujący może być jedynie dojazd polskimi drogami do Warszawy na lotnisko – dwie i pół godziny bez korków i jest się na miejscu…

17 Kwiecień, 2008 o godzinie 12:31 przez coolz

Tagi: szwajcaria
Dodane do kategorii Różne | Bez komentarzy »

3 kwi 2008

Praca z Glofiish’em X800

Zauroczenie i …

Na początku mojej przyjaźni z Glofiish’em było ogromne zauroczenie, a chwilę potem jeszcze większe rozczarowanie. Niestety potrafił się często zawieszać, a jego szybkość działania (w szczególności reakcji na komunikaty z zewnątrz) dawała wiele do życzenia (czasami po prostu nie chciał się wybudzić z uśpienia). Wrażenia tego nie potrafiła przyćmić nawet świadomość posiadania “wszystkomającego” urządzenia.

Szukanie winnego

Na rozwiązanie problemu trafił kolega. Przeszukanie zawartości Internetu i skorzystanie z porad sprzedawcy oraz dystrybutora nie przyniosło rezultatu. Okazało się, że winna jest nakładka odpowiedzialna za język polski. Nie tylko zresztą nasz ojczysty język jest tutaj “winny”. Z językiem np. niemieckim sprawa wygląda podobnie. Rozwiązaniem okazało się używanie urządzenia z językiem oryginalnym – angielskim.

Nowe życie

O problemach występujących na początku posiadania glofiish’a już dawno zapomniałem. Teraz mogę z niego korzystać bez obawy, że zaraz mi się zawiesi, albo że ktoś się do mnie nie dodzwoni. Czasami smutek ogarnia tylko, że po raz kolejny trzeba rezygnować z języka ojczystego. Czyżbyśmy cofali się do lat 1980 – 2000, kiedy to język polski i jego standaryzacja w komputerach były marzeniami…

Przeczytaj także: Glofiish X800

3 Kwiecień, 2008 o godzinie 10:34 przez coolz

Tagi: glofiish, restart, x800, zawieszanie
Dodane do kategorii Różne | Bez komentarzy »

« Starsze wpisy
  • Historia i teraźniejszość…

    Kwiecień 2008
    P W Ś C P S N
    « mar   maj »
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    282930  
  • Tagi

    aparat Axapta Blog Budowa cena Codzienność dach darmowy dokumentacja domeny dynamics Dynamics AX elektryka finanse Fotografia glofiish gont google hosting hurtowo impreza internet komputer kredyty mac najlesze firmy nikon pagerank pieniądze praca sep start strona Sylwester urlop urząd wakacje warszawa wordpress x800 zabawa zamieszanie zbrojenie zdjęcia życie
  • Linki

    • czarujaca.eu
    • euro-sklep.eu
    • Hosting i domeny
    • Hosting, domeny
    • Katalog blogów
    • Program TV dla mnie
    • Zwierzę i my
Blog Coolz napędzane przez WordPress
Atomy (RSS) i komentarze (RSS).
Darmowy Hosting CBA.PL