Archiwa dla Sierpień, 2008
Przeglądasz Blog Coolz archiwa z Sierpień, 2008.
Przeglądasz Blog Coolz archiwa z Sierpień, 2008.
Oto jest nowy wpis. Czy ciekawy? Pewnie nie, bo przecież kogo on obchodzi oprócz samego autora. Czy ktoś go skomentuje? Nie, bo po co. A co w nim. Ano nic. Takie tam siłą przelewane na ekran komputera słowa. Czy to ma sens? Nie. Czy warto prowadzić blog, gdy nie masz nic ciekawego do przekazania. Nie. Co dalej? Nie wiem…
W pracy względny spokój. Względny, bo briefing u szefa się nie liczy (przyzwyczaiłem się już).
W życiu prywatnym martwi mnie pogoda. Wichury i deszcze nie sprzyjają mojemu nieprzykrytemu jeszcze niczym dachowi na domu. Obyśmy tylko jak najprędzej pokryli go choćby papą.
… po urlopie.
Z samego rana rozpocząłem bardzo wolno, aby nie doznać szoku. Sytuacja rozwijała się bardzo spokojnie, można powiedzieć w żółwim tempie. Sprzyjał temu fakt, że tego samego dnia szef także wrócił z urlopu. Dopiero koło południa atmosfera wokół mnie zaczęła się zagęszczać. Na szczęście okazało się to tylko chwilowym skokiem ciśnienia. Potem było już tylko lepiej… zobaczymy, co przyniesie kolejny dzień.