11
paź
2008
Mam dach
Po wielu trudach związanych z wyprostowaniem krokwii, ułożeniem płyt OSB, przybiciem papy podkładowej, zamocowaniu obróbek i gontu udało nam się zakończyć temat dachu na domu. Chyba w dobrym momencie bo teraz pogoda stanie się nieobliczalna.
Teraz to już tylko mam nadzieję, że nie będzie ciekło. W szczególności obawiam się o obróbki komina.
5
sie
2008
Drugi dzień po urlopie
W pracy względny spokój. Względny, bo briefing u szefa się nie liczy (przyzwyczaiłem się już).
W życiu prywatnym martwi mnie pogoda. Wichury i deszcze nie sprzyjają mojemu nieprzykrytemu jeszcze niczym dachowi na domu. Obyśmy tylko jak najprędzej pokryli go choćby papą.