SEP zdany
Tak. Już mogę zakładać instalacje elektryczne
))
Misz masz
Totalna zawierucha. Tak można określić to co się działo przez ostatnie dni. Jak to ktoś powiedział. Rok zaczynamy od trzęsienia ziemii. Potem będzie już tylko gorzej. I miał rację
Ostatnio doszło dużo spraw budowlanych. Są to ciągle zakupy materiałów, ale do rozpoczęcia budowy coraz bliżej. Mamy w końcu gont (Joker miedziano czarny) na dach oraz rynny Wavin brązowe 130/90. W najbliższy weekend ma być zorganizowany transport. Zresztą nie tylko. W sobotę geodeta ma w końcu wyznaczyć dom na gruncie.
Grunt: – tak to mi przypomniało, że na działce jest bardzo miękko. Ostatnio człowiek przywiózł nam deski i nie mógł wjechać. Wolę nie myśleć co będzie się działo jak przyjedzie około 40 ton z betonem. Cała nadzieja w koparce, która zgarnie wierzchnią warstwę pyłu. Może pod spodem jest lepiej.
Jakby było mało rzeczy do załatwiania, w mieszkaniu popsuł się przełącznik do baterii wannowej – zatem nie ma prysznica. Nigdzie tego nie można kupić. Bateria nazywa się Jaspis – Armatura Kraków – czyli made in China – nauka na przyszłość – nie wierzyć w ani jedno słowo sprzedawcy, no i nie kupować byle czego.
Ciekawie się zapowiada dzisiejszy egzamin z SEP. Uprawnienia do 1kV. Tak, tak – wysłano mnie na kurs, bo przecież obsługując komputer mam do czynienia z urządzeniami pod napięciem.