3
sty
2008
Duże zamieszanie
Wczoraj miałem tytułowe zamieszanie. Było dużo spraw do załatwienia. Pobiegałem po urzędach (budowa domu) i na szczęście wszystko udało się załatwić. W między czasie “jedną nogą” byłem w pracy – tu zmiana, tam poprawka – takie sobie życie na urlopie.
Wieczór przyniósł szczęśliwe zakończenie. Udało się porozumieć z człowiekiem, od którego dużo zależy na budowie.